Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Tutaj Jakub Swojskie Miody

Kolekcjonerski Surowy Miód Spadziowy Jodłowy 2026 z Gór Świętokrzyskich – Partia nr 1 (rekordowa przewodność 1,96–2,39 mS!) 400g nigdy niepodgrzewany

Cena 129,00 zł

Wybierz wariant

Kolekcjonerski Surowy Miód Spadziowy Jodłowy 2026 z Gór Świętokrzyskich – Partia nr 1 (rekordowa przewodność 1,96–2,39 mS!) 650g nigdy niepodgrzewany Kolekcjonerski Surowy Miód Spadziowy Jodłowy 2026 z Gór Świętokrzyskich – Partia nr 1 (rekordowa przewodność 1,96–2,39 mS!) 400g nigdy niepodgrzewany
szt.
Dostępność:
na wyczerpaniu
Zapytaj o produkt
Czas wysyłki: 24 godziny

Opis

Są zbiory dobre, są zbiory wybitne… i są zjawiska przyrodnicze. Takim bez wątpienia jest Partia nr 1 surowego miodu spadziowego (rocznik 2026) z Gór Świętokrzyskich z pasieki Jakuba Tutaja.

Uwaga, ten miód ma swoje rodzeństwo. Nie aż tak genialne, ale wciąż wybitne na tle wszystkiego, co można spotkać na polskim rynku. Pan Jakub pozyskuje miód spadziowy w dwóch leśnych miejscówkach. W 2026 roku odbyły się z nich łącznie trzy miodobrania. 

Partia nr 3 (do codziennego użytku w przystępnej cenie): Miód ze stanowiska o znacznym udziale drzew liściastych (dąb, buk, grab), ale przewodności o jakiej niejedna czysta jodła może pomarzyć (1,27–1,45 mS/cm). [kliknij, aby zobaczyć pełny opis Partii nr 3]

Partia nr 2 (nasz tegoroczny „Maybach”): spadź jodłowa o bezprecedensowej przewodności 1,56–1,68 mS/cm. [kliknij, aby zobaczyć pełny opis Partii nr 2]

To musi być pomyłka w laboratorium 

Gdy otrzymaliśmy pierwsze sprawozdanie z badania w laboratorium badawczo-rozwojowym ETA Innovations Research Hub (dr hab. Tomasz Baran), nie uwierzyliśmy wynikom. Przewodność elektryczna właściwa próbki wyniosła 1,96 mS/cm!

Dla niewtajemniczonych: minimalna norma na miód spadziowy to 0,8 mS/cm, a dobra, tradycyjna spadź jodłowa osiąga 1,1–1,2 mS/cm. Przez prawie dziesięć lat prowadzenia sklepu nie mieliśmy nigdy miodu o przewodności wyższej niż 1,5. Mało tego, nie słyszeliśmy o miodach o przewodności wyższej niż 1,7. 

Pobraliśmy więc kolejną próbkę (dokładnie z tego samego słoiczka) i skierowaliśmy ją do weryfikacji w drugim, niezależnym ośrodku akademickim – Międzynarodowym Centrum Badawczo-Rozwojowym Uniwersytetu Opolskiego (MCBR).

Oficjalny Raport z Badań nr 165/105/26 z Opola wykazał wynik... jeszcze wyższy:  przewodność elektryczna właściwa 2,390 ± 0,025 mS/cm.

Mamy więc do czynienia ze zjawiskiem przyrodniczym. Nie powiem bajkowym, bo nawet w bajkach i legendach nie pojawiają się takie parametry. A świadczą one o niezwykłej kumulacji mikroelementów, biopierwiastków i żywic ściągniętych przez pszczoły z prastarych jodeł.

Czy to się wyczuwa w smaku? To zależy. M.in. od tego, jakich mikroskładników potrzebuje twój organizm. Jeśli potrzebuje tych, które są w tym miodzie, to miód będzie ci niezwykle smakował. Zależy to oczywiście również od twojej wrażliwości sensorycznej.

My za siebie możemy powiedzieć tak: kiedy dostaliśmy próbki wszystkich trzech partii, jeszcze zanim otrzymaliśmy wyniki z laboratorium, musieliśmy polegać na smaku i zapachu. Mieliśmy problem z oceną, na którą partię się zdecydować, bo zastanawialiśmy się, czy brać wszystkie, czy wybrać tylko jedną. Wydawały się dość podobne.

Jedna z tych partii wydawała się troszkę inna niż pozostałe dwie. Jak się potem okazało, wykazaliśmy się całkiem dobrym wyczuciem, ponieważ była to partia numer 3, to znaczy ta o najniższej przewodności z tej trójki. Chyba ciut słodsza niż pozostałe dwie. 

Co ciekawe, wszystkie trzy odmiany, zwłaszcza partia numer dwa i numer jeden, mają jakąś lekko słoną nutę. Co ma sens – minerały w miodzie to w chemii po prostu sole mineralne (m.in. potasu, sodu, magnezu). Jeśli mamy tu rekordowe stężenie biopierwiastków, to nic dziwnego, że kubki smakowe rejestrują szlachetny, lekko słonawy akcent.

Tak samo dziwne, ciekawe, ale logiczne jest, że partia nr 1 (zwłaszcza nr 1, czyli ta o najbardziej kosmicznej przewodności), ma wręcz lekko metaliczny posmak.

Nie sądzę, żeby każdy był w stanie wyczuć tę metaliczność, tę słoność, ale to jest tutaj obecne i większość osób jednak zauważa. 

O konsystencji nie będę się rozpisywał, dlatego że ona z czasem może się zmieniać. Zmienia się w zależności od tego, w jakiej temperaturze rozpoczął się proces krystalizacji, w jakiej temperaturze miód jest przechowywany (czasem 5 stopni różnicy może zmieniać konsystencję). Ale warto odnotować, że kiedy ten miód do nas dojechał, to miał fantastyczną konsystencję: gęstą, jedwabistą — no, coś niesamowitego. 

I na koniec uwaga, jeśli idzie o dostępność tej partii: ledwie sto kilkadziesiąt kilogramów, z czego prawie połowę sprzedaliśmy już stacjonarnie. Żeby więcej osób mogło spróbować, proponujemy małe i średnie słoiki. 

Łysogórskie jodły - stąd pochodzi ten miód spadziowy iglasty

Metryczka miodu

  • Słoiki (dokładna waga netto jest w nazwie produktu): Małe (350g-500g)
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Skład: 100% miód pszczeli naturalny
  • Surowy, raw, nieprzegrzewany? Tylko takie sprzedajemy!
  • Pokarm pszczół: spadź
  • Rocznik 2026
  • Pora roku późnoletni

Opinie

Liczba ocen: 0
Oceń i opisz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać opinie. Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne).

Zyskaj 10% dodatkowego rabatu!

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymasz kod rabatowy. Zniżki sumują się! Kliknij po szczegóły.