Zyskaj 10% dodatkowego rabatu! 1. Zapisz się na nasz newsletter i otrzymasz kod rabatowy. Zniżki sumują się! Kliknij po szczegóły.

Surowy Miód Bartny wyciskany z plastra z kłody z Puszczy Świętokrzyskiej 400g

Dostępność: brak towaru
Cena: 192,00 zł 192.00
ilość szt.
Zyskujesz 192 pkt [?]

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

Bartnictwo jest pierwotną formą hodowli pszczół, w naturalnie lub sztucznie wydrążonych dziuplach i kłodach bartnych. Barcie, (Kłody Bartne) tworzą Bory Bartne. Rozmieszczone z dala od siebie, z dala od pól uprawnych i cywilizacji zapewniają naturalne warunki życia pszczół i prawidłowy rozwój naszego środowiska. (Na zdjęciu Kłoda Bartna w woj. Świętokrzyskim, okolice Daleszyc).

[Uwaga, partia miodu wyciągana z barci między lutym a kwietniem 2021 roku, ale z nektaru zebranego w 2020 roku. Miód dojrzały ponad normę!]

W wiekach średnich bartnictwo było dla Rzeczypospolitej źródłem wielkich ilości miodu oraz wosku. Obecnie bartnictwem zajmuje się kilkunastu Bartników zrzeszonych w Bractwie Bartnym z siedzibą w Augustowie.

Miód bartny z nektaru leśnych kwiatów i ziół (czasem również ze spadzi)

Miód Bartny jest wytwarzany przez pszczoły żyjące “dziko” (w naturalnych warunkach). Miód z barci można - bez szkody dla Rodziny Pszczelej - wyciąć raz w roku.

Miód od wosku oddziela się wyciskając go na prasach (woskobijniach). W procesie oddzielania od wosku nie podlega obróbce termicznej ani natlenianiu. Jest produktem surowym i całkowicie naturalnym. Miód Bartny to miód wyjątkowo dojrzały (dobrze przerobiony przez pszczoły, gęsty, o dużym ciężarze właściwym).

I wyjątkowo zdrowy.

Nie ma jednego składnika w miodzie nadającego mu właściwości zdrowotne. Miód oddziałuje relacją swoich składników. Im więcej różnego rodzaju pyłków, enzymów, żywic, minerałów, tym działanie biologiczne miodu silniejsze. Miód z Kłody Bartnej zawiera ogromną ilość takich składników. Zbierany jest przez pszczoły w lasach, z dużej ilości różnorodnych gatunków roślin.

Bartnik Marek Grabowski

W średniowieczu miodem bartnym (oraz woskiem i kitem) leczono właściwie wszystko: kaszel, katar, zapalenia gardła, choroby płuc (stosowano jako środek zapobiegający przeziębieniom), choroby serca, miażdżycę oraz zatrucia pokarmowe, choroby wątroby i nerek. Mieszany z mąką stosowano do leczenia chorób skóry, liszajów, oparzeń, trudno gojących się ran, czyraków. A w kosmetyce jako dodatek do maści, kremów i maseczek.

Nie ma miodów bartnych odmianowych, można je podzielić jedynie na jasne i ciemne (setki lat temu najwyżej cenione były miody jasne, “złote miody”). Z każdej barci miód jest inny. Jak smakuje - trzeba spróbować.

Miód bartny (aby zachować jego właściwości bakteriobójcze i inne) należy przechowywać w ciemnym miejscu. Nie podgrzewać powyżej 38 stopni Celsjusza. Miód krystalizuje i jest to proces naturalny.

Kupując miody z Gospodarstwa Bartnego Marka Grabowskiego pomagasz pszczołom wrócić do lasów

Dlaczego pszczoły powinny mieszkać w lesie w Kłodach Bartnych, a nie w ulach? Pszczoły wybierając miejsce do osiedlenia preferują wysokość kilku metrów nad ziemią. Zabezpiecza je to przed dużą wilgotnością panującą w dolnych partiach lasu, porannym chłodem, atakiem zwierząt i owadów. Mieszkając wysoko w dziupli są “niewidoczne” dla większości drapieżników, wcześniej rano mogą rozpocząć pracę, a dzięki bardziej suchemu powietrzu łatwiej im utrzymać higienę. Zawieszona kłoda daje pszczołom możliwość naturalnego rozwoju, postawiony na ziemi w lesie ul - nie (a dodatkowo wymaga częstych interwencji pszczelarza).

Dlaczego rozstawiać kłody pojedynczo? Pszczoły mają ograniczony zasięg lotu (pracują w promieniu ok 1,5 km od ula). Postawienie kilku rodzin w jednym miejscu, na ubogich pożytkach (a do takich zalicza się las), byłoby przyczyną nie tylko głodu tych rodzin, ale również śmierci innych zapylaczy: chrząszczy, motyli, muchówek (trzmieli, murarki ogrodowej).

Największym niebezpieczeństwem pozostaje jednak człowiek. Pozostawiony w lesie ul łatwo rozebrać, przewrócić czy zabrać "bo niczyj". Żeby zniszczyć kłodę zawieszoną na drzewie potrzeba narzędzia (piły, siekiery czy drabiny), a ukraść nie sposób.

Dotacje na pszczoły obejmują rzeczy przydatne pszczelarstwu: ule, ramki, wirówki, matki pszczele, cukier, itp. czyli to, co jest zbędne w bartnictwie.

Plaster z miodem w kłodzie bartnej

Bartnictwo było podstawową formą hodowli pszczół w Pierwszej Rzeczypospolitej. Hodowla pszczół w lasach otaczających ówczesne pola zapewniała wysokie zbiory. Natomiast miód, wybierany z barci, był korzyścią dodatkową. Barcie nie miały być "wydajne" miodowo. Miód wybierano tylko raz w roku, a zabicie rodziny pszczelej karano śmiercią. Bartnicy byli zrzeszeni w cechach bartnych, zarządzanych przez starostę. Barcie tworzyły "bory bartne". Bartnik miał prawo posiadać jeden bór bartny, liczący 60 barci, rozmieszczonych w odległości nie większej, niż "dzień drogi" od miejsca zamieszkania.

Uprzemysłowienie i rozwój rolnictwa wymusiły zmiany w "hodowli zapylaczy". Pszczoły przeniesiono do uli i zgromadzono w pasiekach. Uprawy monokulturowe lasów i zanieczyszczenie środowiska zrobiły resztę. Pszczoły opuściły lasy, a wraz z nimi zanikło wiele roślin tworzących poszycie leśne, stanowiących ich bazę pożytkową.

Staram się przywrócić pszczoły z powrotem do lasu. (Na razie posiadam około jednej trzeciej Boru Bartnego - w lasach pozostałościach dawnej Puszczy Świętokrzyskiej).

Samo zawieszenie kłody bartnej głęboko w lesie nie wystarcza. Prowadzenie "żywej" barci wymaga zasiedlenia (dawniej zajmował się tym wiedźmir, specjalista od przywoływania pszczół), dokarmiania, leczenia, ochrony przed drapieżnikami (szerszenie, myszy, kuny, ptaki, różnego rodzaju owady i amatorzy cudzego miodu). Koszty wykonania, zawieszenia, ożywienia i utrzymania zależą od umiejscowienia kłody, dojazdów, rodzaju lasu i rodzaju występującej w nim roślinności. Średnio około 3000 zł.

Pszczoły oczywiście nie próżnują, zapylają rośliny (w promieniu ok 1,5 km od miejsca zamieszkania) i po dwóch, trzech latach mogą odwdzięczyć się miodem. Niestety jest go bardzo mało (z jednej kłody można uzyskać kilka kilogramów), więc chociaż miód ma wysoką cenę, zarobek ciągle nie wystarcza na utrzymanie następnych rodzin.

Jednak liczy się każda złotówka. Pieniądze zebrane ze sprzedaży miodu pomogą założyć kilka nowych rodzin. Zawiesić kilka kłód dla rodzin, które w przyszłym roku podzielą się (wyroją) i będą poszukiwać miejsc do osiedlenia.

Praca rozpoczyna się zimą: wybór miejsca, wydzianie i zawieszenie kłód. Wiosną i wczesnym latem - przywoływanie rujek i zasiedlanie. Od sierpnia: dokarmianie, leczenie, "gacenie" (okrywanie jedliną, zabezpieczenie przed ptakami), przygotowanie do zimy. Efekt: zasiedlone barcie w następnym roku. Po kilku latach: odbudowa środowiska.

Za każdą pomoc pszczoły będą ogromnie wdzięczne.

Jedna pszczoła to 10 groszy. 20 złotych to 200 pszczół. Jedna barć to czterdzieści tysięcy pszczół, żyjących w swoim naturalnym środowisku.

Bartnik Marek Grabowski

Kłoda bartna i bartnik

O miodach w masowej sprzedaży
O miodach z zaufanego źródła

Metryczka

Waga netto (dokładna jest w nazwie produktu): 400g
Kraj pochodzenia: Polska
Skład: 100% miód pszczeli naturalny
Surowy, raw, nieprzegrzewany? Tylko takie sprzedajemy!
Pokarm pszczół: nektar kwiatów
Rocznik 2021
Pora roku późnoletni
Newsletter
Zapisz się! Zyskasz 10% rabatu. Od czasu do czasu poinformujemy Cię o nowościach i promocjach.
Twoje dane będą przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl